18 lipca 2018

Kompot z rabarbaru

Wspomnienie sprzed kilku dni, kiedy jeszcze cały czas nie padało :/
Uwielbiam rabarbar, szczególnie w ciastach. Tutaj w wersji płynnej i nieco słodszej niż zwykle :)

Składniki:
- 750-800g rabarbaru
- 3 litry wody
- niepełna szklanka cukru (wystarczy pół, ale wolałam tym razem nieco słodszy kompot)
- 0,5 łyżeczki mielonego cynamonu (lub kawałek kory)
- 1-2 łyżeczki cukru waniliowego (najlepiej własnej roboty)
- 2 goździki (opcjonalnie)

Rabarbar myjemy, odcinamy końcówki, i kroimy bez obierania na małe kawałki. Łączymy w garnku z resztą składników, gotujemy kilka minut, przecedzamy i gotowe.

Najlepiej podawać schłodzony z dodatkiem kostek lodu, listków mięty i plasterków limonki :)


11 lipca 2018

DIY mata lądów i wody - pomoce Montessori

Pierwszy post z serii o pomocach Montessori wykonywanych własnoręcznie.

Metodą Marii Montessori zainteresowałam się, kiedy Emi miała 8 miesięcy. Od tego czasu tworzę na nasz użytek różnego rodzaju pomoce, gdyż te gotowe dostępne w sklepach mają przerażająco wysokie ceny.

Na pierwszy ogień idzie mata, którą uszyłam z polarowych kocyków kupionych w KIK-u. Emi jest jeszcze zdecydowanie za mała żeby w pełni z niej korzystać, póki co ustawiamy na niej zwierzątka i rozmawiamy o tym, które z nich żyją na lądzie, a które w wodzie.




Dodatkowo do maty przygotowałam też karty (widoczne na pierwszym zdjęciu) przedstawiające różne formy terenu. Wykonałam je z brystolu, następnie go zalaminowałam, żeby był trwalszy. Na koniec przykleiłam wikolem wycięte z filcu formy terenu. W przyszłości mała będzie mogła dopasowywać te z kart do tych z maty. Muszę jeszcze przygotować do nich odpowiednie podpisy.


11 stycznia 2018

Chusta "Lost in time"

Przy okazji zakupów włóczkowych natknęłam się na włóczkę Scheepjes Whirl. Oglądałam już wcześniej na którejś z grup facebookowych prace z niej wykonane i były przepiękne. Kolorowe motki wyglądały tak zachęcająco, że się skusiłam na jeden - Raspberry Rocky Roads. Z różem, no a co!  Plan był: będzie chusta. Nie wiedziałam tylko jaka, ale jak zawsze z pomocą przyszła grupa na fb 
Wybrałam darmowy wzór na chustę autorstwa Johanny Lindahl. Obecnie jestem już bliżej końca. Pech chciał, że wylądowałam z córką w szpitalu. Nadrabiam pracę, gdy śpi. A ten róż w motku sprawia, że wszyscy myślą, że chustę robię dla córki. To po trzydziestce już nie można lubić tego infantylnego koloru?!


15 listopada 2017

SPIRITS OF LIFE WRAP CAL - MOJE POSTĘPY, CZĘŚĆ 3 I 4

Dzisiaj została opublikowana część piąta a ja jeszcze nie pokazałam poprzednich, chociaż mam je już skończone. Każdą część rozkładam sobie na dwa dni i robię z doskoku pomiędzy zabawą z Emilką a obowiązkami w domu ;)

To moja część trzecia - elementy. Krzywe bo jeszcze nie zblokowane :)


I część czwarta, zrobiłam błąd, zauważyłam go dopiero na zdjęciu. W wolnej chwili jakoś to poprawię.

I całość...

28 października 2017

SPIRITS OF LIFE WRAP CAL - MOJE POSTĘPY, CZĘŚĆ 2

Kolejna część szala za mną :) Pierwszy raz szydełkowałam metodą mozaikową i muszę przyznać, że mi się spodobała, chociaż robota idzie nieco wolniej bo trzeba bardzo pilnować wzoru :)

Tutaj odnośnik do drugiej części opisu :)

Część druga...



i obie części razem.



20 października 2017

SPIRITS OF LIFE WRAP CAL - MOJE POSTĘPY, CZĘŚĆ 1

18.10. została opublikowana pierwsza część opisu do wykonania szala. Korzystając z czasu, kiedy moja Emilka śpi, zaczęłam dłubanie ;) Wczoraj wieczorem skończyłam ten fragment.




Wg autorki wzoru powinniśmy użyć szydełka 3,25 mm, niestety takiego nie mam, używałam szydełka 3 mm. Robię z włóczek polecanych do tego wzoru - Scheepjes Spirit (bawełna i akryl) i Scheepjes Catona (bawełna). Same włóczki są bardzo przyjemne, zarówno w dotyku, jak i w robocie. Jedynie do szału doprowadzało mnie rozplątywanie nitek Spirit. Początek włóczki jest oznaczony etykietką z napisem "easy start". No cóż, w przypadku trzech kolorów na cztery wykorzystane zdecydowanie nie był to łatwy start.